... misie oczywiście ;) Muszę jeszcze gdzieś w międzyczasie zrobić kilka skarpetek, bo obiecałam...
... tylko kiedy, no kiedy?
Na drutach spódniczka co się sama skończyć nie chce i bardzo fajny sweterek, do którego siadam jak tylko mały zasypia, a że zasypia nie często i na krótko... no ehhh... tyle by się chciało, ale na chęciach się kończy. Szkoda.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 grudnia 2013
wtorek, 2 lipca 2013
Jeszcze jeden...
... koszyk z ciętych koszulek powstał w czerwcu. Moja córcia trzyma już w nim swoje skarby i bardzo sobie chwali :)
Zdjęcie bardzo takie sobie, ale ostatnio mam serce wyłącznie do fotografowania małych stóp ;) No cóż... chyba pieluszkowe zapalenie mózgu mnie dopadło... ponoć kiedyś mija ;)
Na drutach obecnie tylko spódniczka z moheru. Spódniczka robiona w ramach KALu na Ravelry. Szczegóły po kliknięciu na linka. Skoro już mowa o moherku... to ja jeszcze nie podziękowałam tutaj Tinki za ogromniastą torbę włóczek wszelakich. Dziękuję zatem teraz serdecznie i przepraszam, że tak późno.
Spódniczka w chwili obecnej wygląda tak:
Wolno, oj wolno mi ta robota idzie. Podoba mi się niezmiernie i projekt -> KLIK i włóczka ale czasu jakoś brak... Mam jeszcze miesiąc i ogromną nadzieję, że jednak skończę.
Na koniec jeszcze pochwalę się, że starsze dziecko zaczęło w sobie artystę odkrywać :)
Przepraszam za chaos w tym poście upchniętym w pośpiechu między obiadem a praniem i życząc wszystkim słonecznych urlopów zmykam do dzieciaków.
wtorek, 21 maja 2013
Letnia sukieneczka
Gdzieś mi ten ostatni miesiąc między palcami nie wiem kiedy przeciekł... no ale ja nie o tym...
Od dziś dostępny jest nowy wzór Lete Goldilocks, który miałam przyjemność testować, w efekcie czego mamy idealną sukieneczkę na lato :) Bardzo jestem zadowolona z efektu końcowego. W czerwcu w grupie Justyny będzie można wziąć udział w KALu właśnie dziergając tą sukieneczkę, do czego serdecznie zachęcam :)
Włóczka: Alize Bella i Alize Bella Batik
Druty: 3,25 mm i 3,00 mm
czwartek, 25 kwietnia 2013
środa, 24 kwietnia 2013
Misiaczek - usypiaczek :)
A przynajmniej mam nadzieję, że już niedługo taką właśnie rolę będzie spełniał... ;)
Misiek z resztek bawełny po kocyku. Robótka ekspresowa, wzór znaleziony TUTAJ.
Misiek z resztek bawełny po kocyku. Robótka ekspresowa, wzór znaleziony TUTAJ.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Spinki dla dziewczynki 2
Tym razem z filcu. Mały przerywnik międzyrobótkowy. Zrobienie spineczek jest banalnie proste, a efekt praktycznie natychmiastowy. Mała zadowolona, a to najważniejsze :)
niedziela, 21 kwietnia 2013
Kocyk
Skończyłam! Podoba mi się :) Nawet bardzo mi się podoba :) Ale nic nie podoba mi się tak bardzo jak fakt, że pochowałam już wszystkie nitki i więcej nie muszę ;) Prawdę powiedziawszy chylę czoła przed osobami robiącymi takie kocyki/narzuty zarobkowo... chowanie końcówek to przecież droga przez mękę!
niedziela, 14 kwietnia 2013
Fasolka
Udziergi dla córy zajmują mi ostatnio cały czas... wspominany wcześniej kocyk poszedł w odstawkę, ale muszę w końcu do niego wrócić bo czasu już coraz mniej...
... tak czy inaczej, między sweterkami dla mojej dwulatki udało mi się wydziergać malutką czapeczkę... z wzoru... Lete :) No cóż ja poradzę, że ostatnio dziergam praktycznie wyłącznie z jej wzorów - podobają mi się i już :) Tak przy okazji to niebawem kolejny mały sweterek wydziergany zgodnie z opisem Justyny.
A teraz do rzeczy... poniżej Fasolka. Nie wiem jak Wam, ale mnie się nieskromnie podoba ;) Prościutka, mała, bawełniana czapeczka, która czeka już na swojego właściciela.
... tak czy inaczej, między sweterkami dla mojej dwulatki udało mi się wydziergać malutką czapeczkę... z wzoru... Lete :) No cóż ja poradzę, że ostatnio dziergam praktycznie wyłącznie z jej wzorów - podobają mi się i już :) Tak przy okazji to niebawem kolejny mały sweterek wydziergany zgodnie z opisem Justyny.
A teraz do rzeczy... poniżej Fasolka. Nie wiem jak Wam, ale mnie się nieskromnie podoba ;) Prościutka, mała, bawełniana czapeczka, która czeka już na swojego właściciela.
niedziela, 7 kwietnia 2013
Cykady na cykladach :)
W ramach braku motywacji w chowaniu nitek w kocyku powstał kolejny sweterek dla Małej. Kolorami staramy się wywołać wiosnę... :)
Sweterek na podstawię wzoru Lete - Cicada pullover.
Wzór bardzo przyjemny, w zasadzie dzierga się sam. To mój pierwszy sweterek robiony od dołu w okrążeniach, więc nauczyłam się czegoś nowego z czego się cieszę... Jedyna trudność to przymierzyć robótkę w trakcie dziergania na dwulatka ;)
Zdjęcia jakie są takie są, ale... no cóż, ostatnio każdą naszą "sesję" można by zatytułować "Catch me if you can" ;) Byle do wiosny!
Sweterek na podstawię wzoru Lete - Cicada pullover.
Wzór bardzo przyjemny, w zasadzie dzierga się sam. To mój pierwszy sweterek robiony od dołu w okrążeniach, więc nauczyłam się czegoś nowego z czego się cieszę... Jedyna trudność to przymierzyć robótkę w trakcie dziergania na dwulatka ;)
Zdjęcia jakie są takie są, ale... no cóż, ostatnio każdą naszą "sesję" można by zatytułować "Catch me if you can" ;) Byle do wiosny!
poniedziałek, 25 marca 2013
Kolorowe różności
Oj wiosny mi się chce... I to jak mi się chce... Dłubię sobie różne rzeczy pomalutku ale jakoś nie potrafię ich skończyć, więc zanim znów do dłubania powrócę, chciałam Wam wszystkim wesołych Świąt Wielkanocnych życzyć :)
Jajo robione w klubiku, do którego moja córcia chodzi i obie jesteśmy z niego bardzo dumne :)
Z rzeczy większych a jednak malutkich skończyłam test Grasshopper Cardigan dla Lete. I jest to nasz ulubiony sweterek odkąd go mamy :) W dodatku bardzo ekonomiczny nam wyszedł, bo na rozmiar dwulatka zeszło mi 2,5 motka włóczki Jeans YarnArt-u.
Co jeszcze... Robi się kocyk dla Dżuniora... W bólach powstaje, bo niestety w parze z tym jaki mi się sam pomysł podoba nie idzie miłość i zapał do chowania nitek... a nitek duuuuużo jest niestety.
A jeśli już o Dżuniorze mowa, to dostał pierwszy prezent od cioci Marzeny - prezent jest w trzech słowach cud, miód, musmalina, zresztą sami zobaczcie. Piękne rzeczy ciocia Marzena szyje.
Jajo robione w klubiku, do którego moja córcia chodzi i obie jesteśmy z niego bardzo dumne :)
Z rzeczy większych a jednak malutkich skończyłam test Grasshopper Cardigan dla Lete. I jest to nasz ulubiony sweterek odkąd go mamy :) W dodatku bardzo ekonomiczny nam wyszedł, bo na rozmiar dwulatka zeszło mi 2,5 motka włóczki Jeans YarnArt-u.
Co jeszcze... Robi się kocyk dla Dżuniora... W bólach powstaje, bo niestety w parze z tym jaki mi się sam pomysł podoba nie idzie miłość i zapał do chowania nitek... a nitek duuuuużo jest niestety.
A jeśli już o Dżuniorze mowa, to dostał pierwszy prezent od cioci Marzeny - prezent jest w trzech słowach cud, miód, musmalina, zresztą sami zobaczcie. Piękne rzeczy ciocia Marzena szyje.
piątek, 8 marca 2013
Spinki dla dziewczynki :)
Najlepszego wszystkim kobietom i kobietkom to po pierwsze :)
Moja córcia dostała ode mnie z okazji dzisiejszego święta dwie jednakowe spineczki (a robią się kolejne)... Niestety modelka dziś wyjątkowo ruchliwa, więc wybaczcie - spinkę udało się złapać w przyzwoitej ostrości tylko na jednym zdjęciu, gdzie oprócz niej zmieściło się wyłącznie ucho ;)
Moja córcia dostała ode mnie z okazji dzisiejszego święta dwie jednakowe spineczki (a robią się kolejne)... Niestety modelka dziś wyjątkowo ruchliwa, więc wybaczcie - spinkę udało się złapać w przyzwoitej ostrości tylko na jednym zdjęciu, gdzie oprócz niej zmieściło się wyłącznie ucho ;)
Na spinki zużywam resztki kordonków. Wzory kwiatków do znalezienia TU i TU (z tego wzoru robią się te, których jeszcze nie skończyłam).
Miłego dnia Wam życzę.
środa, 6 marca 2013
Guzikowy problem...
W końcu słońce świeci i wiosna wisi w powietrzu :) A mnie niemoc jakaś twórcza dopadła. Jedyne co skończyłam to sweterek dla malucha. No prawie skończyłam, bo nie mogę się zdecydować czy mi się podobają guziki, które do niego kupiłam czy nie... Ja ogólnie mam problem z guzikami i trudno mi znaleźć coś co mi odpowiada.
Sweterek to Linnie autorstwa Lete. Bardzo fajny i szybki projekt. Wzór napisany rewelacyjnie. Praktycznie dzierga się samo.
Sweterek to Linnie autorstwa Lete. Bardzo fajny i szybki projekt. Wzór napisany rewelacyjnie. Praktycznie dzierga się samo.
Włóczka to Aliza Baby Wool. Bardzo przyjemna. Cieniowane elementy z jakichś resztek. W oryginale jest tego więcej, ale moje resztki były bardzo malutkie i tylko na tyle mi starczyło. Modyfikację we wzorze wprowadziłam jeszcze jedną - mój sweterek zapina się do końca, nie tylko u góry. Jakoś mi tak bardziej dla chłopca pasowało.
Guziki kupiłam takie:
No i nie wiem... przyszywać te czy szukać dalej?
Z nowości zaczęłam kocyk dla malucha. W wersji oszczędnościowej zrobiłam zakupy w lokalnym sklepie (w wysyłkowym nigdy się na 4 motkach nie kończy)... kolory nie są wymarzone, ale może być. Chwilowo mam niewiele, mam nadzieję, że niedługo nabiorę tempa. Trzymajcie kciuki :)
niedziela, 10 lutego 2013
Pewnego dnia znów będzie lato...
... śnieg za oknem, a mnie się plaża marzy ;)
Skończyłam kamizelkę dla Dżuniora. Podoba mi się :) Wzór mi się podoba i się zastanawiam czy Małej nie zrobić podobnej zanim do następnych małych sweterków przejdę...
Skończyłam kamizelkę dla Dżuniora. Podoba mi się :) Wzór mi się podoba i się zastanawiam czy Małej nie zrobić podobnej zanim do następnych małych sweterków przejdę...
Wzór Birthday Boy Vest
Druty 4 mm i 3,5 mm
Włóczka Muskat Drops (nadal podobają mi się w niej wyłącznie kolory)
piątek, 8 lutego 2013
Ahoj żeglarzu
Pierwszy udzierg dla dżuniora właśnie się kończy. Wełna z prucia po tunice Niuśki, z której nawet nie wiem kiedy mi wyrosła, więc półprodukt w wersji raczej pogniecionej.
Wzór bardzo przyjemny, robi się praktycznie sam i nie wiadomo kiedy.
Birthday Boy Vest autorstwa Lete
Dekolt, pranie, blokowanie... i mamy się za 1,5 roku w co ubrać ;)
Wzór bardzo przyjemny, robi się praktycznie sam i nie wiadomo kiedy.
Birthday Boy Vest autorstwa Lete
Dekolt, pranie, blokowanie... i mamy się za 1,5 roku w co ubrać ;)
czwartek, 20 grudnia 2012
Sówki
Święta zbliżają się wielkimi krokami. Z ambitnych planów niewiele wyszło. Wracam na tarczy ;) Udało mi się skończyć jedynie czapkę dla Małej.
Czapka miała być pierwotnie dla mnie. Robiłam według tego wzoru. Ale albo moja wełna była cieńsza, albo ja mam wyjątkowo dużą głowę, bo wyszła czapa dla dwulatka ;) Nie jest źle, z efektu finalnego zadowolona jestem :)
Nawet się troszkę błyszczy cekinami odprutymi z mojej bluzki ;)
Tak nawiasem to napatrzyłam się ostatnio na Wasze robótki z włóczek z cekinami i... Mikołaju, jeżeli mnie czytasz to już wiesz, co mi przynieść pod choinkę ;)
A teraz pora schować druty i skupić się na przedświątecznej krzątaninie ;) W związku z tym, już teraz chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze na ten nadchodzący szczególny czas. Życzę Wam, żeby czas przez te kilka dni płynął wolniej i żeby udało się nam wszystkim skupić na tym co w życiu najważniejsze. Prawdziwie rodzinnych, ciepłych i pełnych miłości świąt Wam życzę :)
Czapka miała być pierwotnie dla mnie. Robiłam według tego wzoru. Ale albo moja wełna była cieńsza, albo ja mam wyjątkowo dużą głowę, bo wyszła czapa dla dwulatka ;) Nie jest źle, z efektu finalnego zadowolona jestem :)
Nawet się troszkę błyszczy cekinami odprutymi z mojej bluzki ;)
Tak nawiasem to napatrzyłam się ostatnio na Wasze robótki z włóczek z cekinami i... Mikołaju, jeżeli mnie czytasz to już wiesz, co mi przynieść pod choinkę ;)
A teraz pora schować druty i skupić się na przedświątecznej krzątaninie ;) W związku z tym, już teraz chciałabym Wam życzyć wszystkiego co najlepsze na ten nadchodzący szczególny czas. Życzę Wam, żeby czas przez te kilka dni płynął wolniej i żeby udało się nam wszystkim skupić na tym co w życiu najważniejsze. Prawdziwie rodzinnych, ciepłych i pełnych miłości świąt Wam życzę :)
I jeszcze jeden miły przedświąteczny aspekt. Otrzymałam wyróżnienie od Kokotka. Bardzo dziękuję, jest mi niezwykle miło :)
Wybaczcie mi jednak, ale ograniczę się do odpowiedzi na pytania i nie będę typować dalej. Po pierwsze dlatego, że trudno zdecydować się na szczęśliwą jedenastkę, po drugie dlatego, że wiele z Was z wyróżnień nie lubi korzystać i szanuję ten wybór.
1. Jakie masz największe marzenie związane ze swoją pasją?
No tak... Moją największą pasją są nie druty lecz moje dziecko. Marzę, by wyrosło na szczęśliwego człowieka.
2. Gdybyś mogła wybrać swoją ulubiona książkę to byłaby to...?
Niezmiennie "Mistrz i Małgorzata". Nie pytajcie dlaczego, nie wiem, ale to jedyna książka którą przeczytałam kilka razy.
3. Na koncert której istniejącej lub nieistniejącej grupy z chęcią byś się wybrała?
Oj... trudne pytanie... Podśpiewuję pod nosem dużo ale ulubionej grupy nie mam. No i ja nie przepadam za tłumami, a na koncertach zazwyczaj dużo ludzi jest ;)
4. Gdzie spędziłaś swoje najpiękniejsze wakacje?
W Kudowie i Teplicach nad Metuji - kto w Teplicach nie był, temu serdecznie to miejsce polecam :)
5. Które z dzieł wykonanych przez Ciebie jest Twoim ulubionym.
Sweterek w wiewióry. Nie jest to dzieło sztuki, ale to moja pierwsza robótka dla mojej córci i mam do niej sentyment.
6. Które z Twoich prac pochłonęły najwięcej czasu?
Pewnie na to nie wyglądają, ale najwięcej czasu spędziłam nad miśkami na choinkę. Mozolna to praca była, ale z efektu jestem zadowolona.
7. Z której ze swoich prac nie byłaś zadowolona.
Z miętowej bluzki. No nie mogę się do niej przekonać, chociaż jeszcze nie sprułam.
8. Jak powstała nazwa Twojego bloga?
Mąż narzekał, że wszędzie się moje nitki poniewierają no i nie mogło być inaczej.
9. Jak długo prowadzisz bloga?
Od marca.
10.Który z blogów czytanych przez Ciebie z chęcią polecisz?
Tinkusiowe dzierganie. Piękne prace Tinki robi. Kiedyś się też tak nauczę ;)
11. Jakie zalety dostrzegasz w związku z prowadzeniem bloga?
Pamiętam co już zrobiłam :) I pamiętam gdzie mam do tego wzór ;) No i dzięki blogowaniu przełamałam się i zaczęłam czytać wzory po angielsku.
poniedziałek, 5 listopada 2012
Prawie jak sowa...
Siedzę z Małą w domu. Trochę ograniczona jestem ruchowo, wiec wymyślamy sobie różne ciekawe zajęcia, które można wykonywać w miarę statycznej pozycji ;) Ja coś tam dłubię, Mała plącze włóczkę i wszyscy są szczęśliwi ;) W ramach odpoczynku od miśków powstała mała torebka-sówka. No właśnie... w pierwotnym założeniu to miała być sówka, wyszedł taki trochę kurczak, ale i tak nam się podoba ;)
Tak sobie myślę, że z cieńszej włóczki, sówka taka jak w oryginalnym opisie, może być ciekawą aplikacją na dziecięcą odzież.
niedziela, 23 września 2012
Elmo
Kiedyś już pisałam o TYM SWETERKU. Dziś zdjęcia na właścicielce.
Czy ja już pisałam, że lubię dziergać dla dzieci? Szybko, przyjemnie i im więcej kolorów, tym lepiej ;)
Sweterek wyszedł "przyszłościowy". Następnym razem ciotka będzie się musiała bardziej przyłożyć do doboru rozmiaru ;)
Mamie małej modelki jeszcze raz dziękuję za zdjęcia.
Czy ja już pisałam, że lubię dziergać dla dzieci? Szybko, przyjemnie i im więcej kolorów, tym lepiej ;)
Sweterek wyszedł "przyszłościowy". Następnym razem ciotka będzie się musiała bardziej przyłożyć do doboru rozmiaru ;)
Mamie małej modelki jeszcze raz dziękuję za zdjęcia.
poniedziałek, 17 września 2012
Zimowy komplet
Do rękawiczek, o których była mowa wcześniej, w ciągu ostatnich dni powstał do kompletu szyjogrzej i robi się czapa...
Szyjogrzej już się suszy.
Wzór Fancy Ribby Hat
Druty 4 mm
Włóczka Read Heart Fina DK (podwójna nitka)
Co do samej wełny mam mieszane uczucia. Przy odrobinie cieplejszej wodzie puszcza kolor (producent zaleca pranie w 30 stopniach). Prałam ręcznie. Trochę się już przy tym pierwszym praniu kłaczyć zaczęła i białe wstawki, mimo iż koloru suma sumarum nie złapały, wyglądają na różowe przez to, że osiadły na nich kłaczki z bordowej części. Zastanawiam się jak to będzie wyglądać później.
A teraz muszę się pochwalić. Prawie dwa lata w końcu na to czekałam ;) Mała zaczęła do mnie mówić MAMA :) Do tej pory byłam tede lub dede i nie dawała się przekonać żeby mówić do mnie inaczej. To bardzo miłe uczucie, nawet jeśli słyszę od 3 dni to słowo z częstotliwością 3 razy na minutę przez praktycznie całą dobę, bo chory mały człowiek to marudny mały człowiek.
Szyjogrzej już się suszy.
Wzór to Spring Neckwarmer
Druty 4 mm
Włóczka Read Heart Fina DK
Czapki powstało do tej pory tyle i chwilowo więcej nie będzie, bo się wełna skończyła. Młodzież zasmarkana, więc wycieczka do sklepu odpada.
Druty 4 mm
Włóczka Read Heart Fina DK (podwójna nitka)
Co do samej wełny mam mieszane uczucia. Przy odrobinie cieplejszej wodzie puszcza kolor (producent zaleca pranie w 30 stopniach). Prałam ręcznie. Trochę się już przy tym pierwszym praniu kłaczyć zaczęła i białe wstawki, mimo iż koloru suma sumarum nie złapały, wyglądają na różowe przez to, że osiadły na nich kłaczki z bordowej części. Zastanawiam się jak to będzie wyglądać później.
A teraz muszę się pochwalić. Prawie dwa lata w końcu na to czekałam ;) Mała zaczęła do mnie mówić MAMA :) Do tej pory byłam tede lub dede i nie dawała się przekonać żeby mówić do mnie inaczej. To bardzo miłe uczucie, nawet jeśli słyszę od 3 dni to słowo z częstotliwością 3 razy na minutę przez praktycznie całą dobę, bo chory mały człowiek to marudny mały człowiek.
piątek, 7 września 2012
Moja pierwsza rękawiczka...
... tak, rękawiczka, bo druga dopiero będzie. Mam nadzieję, że dziś wieczorem ;)
Do tej pory jakoś nigdy się nie złożyło żeby rękawiczki robić, więc to mój debiut ;) Ale ja ogólnie jakoś bardzo rękawiczkowa nie jestem, dziecko w zeszłym roku też nie dało na siebie żadnej założyć, więc...
Za to teraz w planach mam dwie pary i jedną parę mitenek. Wzór to Tiny Darling Mittens. Robótka prościutka. No może poza mikroskopijnym kciukiem ;) Pewnie kwesta wprawy, ale dla mnie te kilka oczek i cztery druty to wyzwanie ;)
Wzór jest w rozmiarze 12-18 m-cy i dla mojej dwulatki musiałam dodać kilka oczek i rzędów. Mankiet przedłużyłam za mało. Drugą parę zrobię z dłuższym.
Modelka ubrała rękawiczkę. Sukces! I nawet zapytała się gdzie druga. Sukces razy dwa! ;)
Do tej pory jakoś nigdy się nie złożyło żeby rękawiczki robić, więc to mój debiut ;) Ale ja ogólnie jakoś bardzo rękawiczkowa nie jestem, dziecko w zeszłym roku też nie dało na siebie żadnej założyć, więc...
Za to teraz w planach mam dwie pary i jedną parę mitenek. Wzór to Tiny Darling Mittens. Robótka prościutka. No może poza mikroskopijnym kciukiem ;) Pewnie kwesta wprawy, ale dla mnie te kilka oczek i cztery druty to wyzwanie ;)
Wzór jest w rozmiarze 12-18 m-cy i dla mojej dwulatki musiałam dodać kilka oczek i rzędów. Mankiet przedłużyłam za mało. Drugą parę zrobię z dłuższym.
Modelka ubrała rękawiczkę. Sukces! I nawet zapytała się gdzie druga. Sukces razy dwa! ;)
czwartek, 6 września 2012
Jesień?
Ostatnio ze spacerów z Małą przynosimy do domu coraz więcej skarbów. Rzeczone skarby od zawsze kojarzyły mi się z jesienią. Jeszcze nie pogoda na kurtki i czapki, ale mi już tak jesiennie i na drutach też już letnio nie jest.
Właśnie skończyłam spódniczkę dla mojej prawie dwulatki. A właściwie skończę, jak tylko zakupię i wszyję gumkę. Podoba mi się. Zdjęcie na Małej, jak już gumka będzie.
W tej chwili nie mam nic na drutach. Grzebię po sieci w poszukiwaniu idealnych czapek, szalików i rękawiczek. Zdecydowana jestem tylko na czapkę dla Małej. Co do reszty mam kilka pomysłów, ale zdecydować się nie mogę.
A czapka na zimę dla mojego Malucha będzie ta
. Chyba ;)
Z rzeczy pozadrutowych, to w mojej córce obudził się artysta ;) Zgodnie z zeznaniami autora, na poniższym dziele znajduje się dede (czyt. mama), tata i bliżej nieokreślona ilość łałałałów (czyt. piesków) ;)
Zdjęcie na szybko i nieco krzywe, ponieważ młody artysta zabrał dzieło sprzed kadru i poszedł udoskonalać swoją pracę.
Właśnie skończyłam spódniczkę dla mojej prawie dwulatki. A właściwie skończę, jak tylko zakupię i wszyję gumkę. Podoba mi się. Zdjęcie na Małej, jak już gumka będzie.
Spódniczka to Scattered Notions Skirt. Prościutki i bardzo wdzięczny wzór.
W tej chwili nie mam nic na drutach. Grzebię po sieci w poszukiwaniu idealnych czapek, szalików i rękawiczek. Zdecydowana jestem tylko na czapkę dla Małej. Co do reszty mam kilka pomysłów, ale zdecydować się nie mogę.
A czapka na zimę dla mojego Malucha będzie ta
Z rzeczy pozadrutowych, to w mojej córce obudził się artysta ;) Zgodnie z zeznaniami autora, na poniższym dziele znajduje się dede (czyt. mama), tata i bliżej nieokreślona ilość łałałałów (czyt. piesków) ;)
Zdjęcie na szybko i nieco krzywe, ponieważ młody artysta zabrał dzieło sprzed kadru i poszedł udoskonalać swoją pracę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)