Skończyłam! Podoba mi się :) Nawet bardzo mi się podoba :) Ale nic nie podoba mi się tak bardzo jak fakt, że pochowałam już wszystkie nitki i więcej nie muszę ;) Prawdę powiedziawszy chylę czoła przed osobami robiącymi takie kocyki/narzuty zarobkowo... chowanie końcówek to przecież droga przez mękę!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kocyki. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 21 kwietnia 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
Kolorowe różności
Oj wiosny mi się chce... I to jak mi się chce... Dłubię sobie różne rzeczy pomalutku ale jakoś nie potrafię ich skończyć, więc zanim znów do dłubania powrócę, chciałam Wam wszystkim wesołych Świąt Wielkanocnych życzyć :)
Jajo robione w klubiku, do którego moja córcia chodzi i obie jesteśmy z niego bardzo dumne :)
Z rzeczy większych a jednak malutkich skończyłam test Grasshopper Cardigan dla Lete. I jest to nasz ulubiony sweterek odkąd go mamy :) W dodatku bardzo ekonomiczny nam wyszedł, bo na rozmiar dwulatka zeszło mi 2,5 motka włóczki Jeans YarnArt-u.
Co jeszcze... Robi się kocyk dla Dżuniora... W bólach powstaje, bo niestety w parze z tym jaki mi się sam pomysł podoba nie idzie miłość i zapał do chowania nitek... a nitek duuuuużo jest niestety.
A jeśli już o Dżuniorze mowa, to dostał pierwszy prezent od cioci Marzeny - prezent jest w trzech słowach cud, miód, musmalina, zresztą sami zobaczcie. Piękne rzeczy ciocia Marzena szyje.
Jajo robione w klubiku, do którego moja córcia chodzi i obie jesteśmy z niego bardzo dumne :)
Z rzeczy większych a jednak malutkich skończyłam test Grasshopper Cardigan dla Lete. I jest to nasz ulubiony sweterek odkąd go mamy :) W dodatku bardzo ekonomiczny nam wyszedł, bo na rozmiar dwulatka zeszło mi 2,5 motka włóczki Jeans YarnArt-u.
Co jeszcze... Robi się kocyk dla Dżuniora... W bólach powstaje, bo niestety w parze z tym jaki mi się sam pomysł podoba nie idzie miłość i zapał do chowania nitek... a nitek duuuuużo jest niestety.
A jeśli już o Dżuniorze mowa, to dostał pierwszy prezent od cioci Marzeny - prezent jest w trzech słowach cud, miód, musmalina, zresztą sami zobaczcie. Piękne rzeczy ciocia Marzena szyje.
środa, 6 marca 2013
Guzikowy problem...
W końcu słońce świeci i wiosna wisi w powietrzu :) A mnie niemoc jakaś twórcza dopadła. Jedyne co skończyłam to sweterek dla malucha. No prawie skończyłam, bo nie mogę się zdecydować czy mi się podobają guziki, które do niego kupiłam czy nie... Ja ogólnie mam problem z guzikami i trudno mi znaleźć coś co mi odpowiada.
Sweterek to Linnie autorstwa Lete. Bardzo fajny i szybki projekt. Wzór napisany rewelacyjnie. Praktycznie dzierga się samo.
Sweterek to Linnie autorstwa Lete. Bardzo fajny i szybki projekt. Wzór napisany rewelacyjnie. Praktycznie dzierga się samo.
Włóczka to Aliza Baby Wool. Bardzo przyjemna. Cieniowane elementy z jakichś resztek. W oryginale jest tego więcej, ale moje resztki były bardzo malutkie i tylko na tyle mi starczyło. Modyfikację we wzorze wprowadziłam jeszcze jedną - mój sweterek zapina się do końca, nie tylko u góry. Jakoś mi tak bardziej dla chłopca pasowało.
Guziki kupiłam takie:
No i nie wiem... przyszywać te czy szukać dalej?
Z nowości zaczęłam kocyk dla malucha. W wersji oszczędnościowej zrobiłam zakupy w lokalnym sklepie (w wysyłkowym nigdy się na 4 motkach nie kończy)... kolory nie są wymarzone, ale może być. Chwilowo mam niewiele, mam nadzieję, że niedługo nabiorę tempa. Trzymajcie kciuki :)
sobota, 19 maja 2012
Kocyk
Kocyk zrobiłam wieki temu... Małej nie było jeszcze wtedy na świecie, więc to dla mnie w poprzedniej epoce się działo ;) Na wykończenie czekał długo, bo do narodzin mojego Bąbla. Nie pamiętam z czego go robiłam, ale mimo tego, iż powyciągał się w każdą możliwą stronę, bardzo go lubimy, bo to idealny kocyk na lato... lekko śliski, przewiewny, w sam raz na drzemkę na trawie :)
Wzór pochodzi z gazetki "Dzieci i dzieciaczki" 1/2005. W oryginale miał ażurową bordiurę robioną na drutach, ale mnie nie starczyło cierpliwości i wykończyłam swoją wersję szydełkiem dorzucając kobiecy akcent w postaci kwiatuszków ;)
Kocyk ma w oryginale jakieś 100 x 110 cm.
Obecnie na drutach malusieńki czerwony sweterek, który ma być prezentem. Chciałabym do niego dorobić jakieś buciki... Szukam i szukam... i mam nadzieję, że niebawem coś znajdę :)
Wzór pochodzi z gazetki "Dzieci i dzieciaczki" 1/2005. W oryginale miał ażurową bordiurę robioną na drutach, ale mnie nie starczyło cierpliwości i wykończyłam swoją wersję szydełkiem dorzucając kobiecy akcent w postaci kwiatuszków ;)
Kocyk ma w oryginale jakieś 100 x 110 cm.
Obecnie na drutach malusieńki czerwony sweterek, który ma być prezentem. Chciałabym do niego dorobić jakieś buciki... Szukam i szukam... i mam nadzieję, że niebawem coś znajdę :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)