Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spódniczki. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lipca 2013

Jeszcze jeden...

... koszyk z ciętych koszulek powstał w czerwcu. Moja córcia trzyma już w nim swoje skarby i bardzo sobie chwali :)


Zdjęcie bardzo takie sobie, ale ostatnio mam serce wyłącznie do fotografowania małych stóp ;) No cóż... chyba pieluszkowe zapalenie mózgu mnie dopadło... ponoć kiedyś mija ;)


Na drutach obecnie tylko spódniczka z moheru. Spódniczka robiona w ramach KALu na Ravelry. Szczegóły po kliknięciu na linka. Skoro już mowa o moherku... to ja jeszcze nie podziękowałam tutaj Tinki za ogromniastą torbę włóczek wszelakich. Dziękuję zatem teraz serdecznie i przepraszam, że tak późno. 

Spódniczka w chwili obecnej wygląda tak:


Wolno, oj wolno mi ta robota idzie. Podoba mi się niezmiernie i projekt -> KLIK i włóczka ale czasu jakoś brak... Mam jeszcze miesiąc i ogromną nadzieję, że jednak skończę.

Na koniec jeszcze pochwalę się, że starsze dziecko zaczęło w sobie artystę odkrywać :)


Przepraszam za chaos w tym poście upchniętym w pośpiechu między obiadem a praniem i życząc wszystkim słonecznych urlopów zmykam do dzieciaków.



czwartek, 6 września 2012

Jesień?

Ostatnio ze spacerów z Małą przynosimy do domu coraz więcej skarbów. Rzeczone skarby od zawsze kojarzyły mi się z jesienią. Jeszcze nie pogoda na kurtki i czapki, ale mi już tak jesiennie i na drutach też już letnio nie jest.



Właśnie skończyłam spódniczkę dla mojej prawie dwulatki. A właściwie skończę, jak tylko zakupię i wszyję gumkę. Podoba mi się. Zdjęcie na Małej, jak już gumka będzie.


Spódniczka to Scattered Notions Skirt. Prościutki i bardzo wdzięczny wzór.

W tej chwili nie mam nic na drutach. Grzebię po sieci w poszukiwaniu idealnych czapek, szalików i rękawiczek. Zdecydowana jestem tylko na czapkę dla Małej. Co do reszty mam kilka pomysłów, ale zdecydować się nie mogę.

A czapka na zimę dla mojego Malucha będzie ta . Chyba ;)

Z rzeczy pozadrutowych, to w mojej córce obudził się artysta ;) Zgodnie z zeznaniami autora, na poniższym dziele znajduje się dede (czyt. mama), tata i bliżej nieokreślona ilość łałałałów (czyt. piesków) ;)
Zdjęcie na szybko i nieco krzywe, ponieważ młody artysta zabrał dzieło sprzed kadru i poszedł udoskonalać swoją pracę.