sobota, 3 listopada 2012

Niedźwiedzie...

Miśków przybywa. Aktualnie jest ich sześć, docelowo planuję dwanaście... Mozolnie mi idzie przyszywanie tych wszystkich małych łapek i uszek, ale wzór podoba mi się bardzo i się nie poddaję ;)


Zrobienie miśkom sensownego zdjęcia również stanowi nie lada wyzwanie, bo Mała jak je tylko ujrzy w zasięgu swoich łapek, to je zagarnia i oddać nie chce. Powyższe zdjęcie jest jedynym jakie udało mi się zrobić niedźwiedziom w komplecie.


Misie z darmowego wzoru z ravelry - > do znalezienia TU

niedziela, 28 października 2012

Ach ten październik...

... jakiś trudny ten miesiąc dla mnie. Niby czasu sporo ale chęci do robótek zerowe... Przesilenie jesienne czy co mnie dopadło?...

Tak czy siak z wczorajszym śniegiem moje myśli w kierunku świąt powędrowały. I to nie tych co nas w przyszłym tygodniu czekają... Ja myślami już w grudniu jestem ;) No a jak grudniowe święta to i ozdoby choinkowe. Zaczęłam szperać i wiem co chcę zrobić i mam nadzieję, że mi się uda.

Na pierwszy ogień idą misie. Jeden testowy już powstał. Wiem co chcę zmienić, co dokupić muszę... Nie przedłużając, prototyp prezentuje się tak:


Wzór darmowy z ravelry  . Bardzo wdzięczny moim skromnym zdaniem.

Na swoją kolej czekają jeszcze myszki 

i skarpetki 

Trzymajcie za mnie kciuki, żeby mi w listopadzie zapał do robótek wrócił i żeby na planach się nie skończyło :)

poniedziałek, 15 października 2012

Jak to jest z tymi szydełkami?

Październik mija mi leniwie. Mała zasypia o dziwnych porach, ja zazwyczaj z nią. Chyba mnie przesilenie jesienne dopadło ;)

Rozgrzebanych projektów mam kilka, ale jakoś niczego nie potrafię teraz skończyć. Wszędzie poszło coś nie do końca tak jak chciałam i należałoby to poprawić, a mnie się trudno do tych poprawek zmobilizować. Za to udało mi się pojechać do rodziców i przytaszczyć do domu mamine zapasy włóczek i szydełek. Nitki wszelkiej maści mają średnio lat dwadzieścia i do tej pory czekały na jakieś przeznaczenie, kto wie... może się właśnie doczekały.

Na pierwszy ogień poszło coś co trochę przypomina sznurek i nie ma etykiety. Nie wiem co to i pewnie się już nie dowiem. W planach ma to być poduszka-wałek. Sznurka okazało się jednak być nieco mniej niż przypuszczałam i teraz należy wymyślić z czym to połączyć.






Wałek powstaje na szydełku z maminych zapasów. Szydełko ma nr 10. A właściwie 010. To jakaś różnica? Nie tak dawno temu kupiłam w pasmanterii szydełko nr 10, na tym szydełku powstał koszyk ze starych koszulek... i tu się rodzi moje pytanie, które pojawiło się już w tytule posta - jak to jest z tą numeracją? Bo na moje oko to one takie same raczej nie są.






A tak poza tematem - rozczuliła mnie cena zestawu z zapasów Mamy :) Już prawie zapomniałam, że kiedyś wszyscy byliśmy milionerami :)